Jak skutecznie oszczędzać pieniądze?

O oszczędzaniu słyszymy na każdym kroku. Reklamy banków zarzucają nas ofertami najróżniejszych produktów oszczędnościowych. Problem polega na tym, że aby z nich skorzystać oszczędności już trzeba mieć. Dla wielu osób pensja i inne dochody wystarczają na życie od przysłowiowego pierwszego do pierwszego. Czy w takim wypadku mamy możliwość odłożyć jakiekolwiek pieniądze?

W większości wypadków tak!  W niniejszym tekście przedstawimy kilka trików, jak zacząć oszczędzać pieniądze nawet przy skromnych środkach.

 

Metoda małych kroczków

Zasada jest prosta, aby zacząć oszczędzać musimy w ciągu miesiąca zarobić więcej niż wydamy. Na początek możemy zacząć od małej sumy. Na przykład 100 złotych miesięcznie. Już w pierwszym dniu wypłaty wpłaćmy je na subkonto oszczędnościowe (w wielu bankach ich prowadzenie jest darmowe), lub po prostu odłóżmy je w bezpieczne miejsce.

Od tego czasu udawajmy, że pieniędzy tych nie ma. W kolejnym miesiącu zróbmy to samo. Po roku na subkoncie będzie 1200 złotych. Nie jest to suma powalająca, ale na początek dobre i to.

 

Rewizja domowego budżetu

Co jeśli okaże się, że właśnie tych nieszczęsnych 100 złotych brakuje nam aby przetrwać do pierwszego? Jestem pewna, że tak nie będzie, jeśli przeanalizujemy nasze comiesięczne wydatki i wyeliminujemy z nich pieniądze “wyrzucane w błoto”. Takie pieniądze zawsze istnieją i jest ich więcej niż nam się wydaje. Są to zwykle małe sumy, których zsumowanie pokazuje skalę zjawiska. Przykładem takiego niepotrzebnego wydatku może być kupowanie jedzenia w pracy. Oczywistym się wydaje, że przynoszenie własnego jedzenia do pracy jest po pierwsze zdrowsze, a po drugie tańsze. Zsumujmy jednak ten drobny wydatek w skali miesiąca. Jedna kanapka kosztuje, powiedzmy, 4 złote. Jedna mało komu wystarczy na cały dzień ciężkiej pracy, więc kupujemy dwie. Mamy więc 8 złotych dziennie. Taki zakup mnożymy razy 20 dni pracy i daje nam to 160 złotych.

Pomyślmy jak bardzo suma się zwiększy gdy dodamy do tego małe przyjemności, jak cola czy batonik, które często w miejscu pracy są droższe niż w normalnych sklepach. Takich drobnych, z pozoru niegroźnych wydatków jest więcej. Warto więc przemyśleć swoje niewielkie lecz regularne wydatki i zastanowić się, czy możemy z nich zrezygnować i tym sposobem pieniądze oszczędzić.

 

Ochota rośnie w miarę jedzenia

Udało nam się odłożyć pierwsze małe sumy i mamy ochotę na więcej. To nie chciwość, to znaczy, że złapałeś bakcyla oszczędzania. Skąd wziąć dodatkowe pieniądze, które możesz odłożyć? Okazje pojawiają się częściej niż myślisz. Dla przykładu, jeśli dostaniemy w pracy premię lub nagrodę, nie wydawajmy jej tylko całą sumę odłóżmy. Będą to większe kwoty, które sporadycznie mogą zasilić nasz budżet i powiększyć kwotę oszczędności.

Aby zdobyć dodatkowe pieniądze możemy też zrobić przegląd rzeczy, które nas otaczają. na pewno znajda się jakieś nieużywane rzeczy, ubrania, płyty, książki. Możemy wystawić je na sprzedaż na którymś z portali lub udać się na którąś z coraz popularniejszych wyprzedaży garażowych. Oczywiście wszystkie uzyskane w ten sposób pieniądze od razu odkładamy.

 

Najważniejsze na koniec

Opisane przykłady dotyczą mniejszych kwot, jednak z pewnością znajdą zastosowanie przy większych pieniądzach. Pamiętajmy, że najważniejsze są dwie rzeczy – systematyczność i to, aby oszczędzonych pieniędzy nie ruszać, nawet jeśli planujemy wpłacić w przyszłym miesiącu większą kwotę. Na każdą taką pokusę odpowiedzmy sobie stanowczo: NIE. Po czasie nagroda w postaci oszczędności wynagrodzi nam wszelkie wyrzeczenia.

Jeżeli jednak wpadliśmy w kłopoty finansowe, to możemy sprawdzić oferty chwilówek; należy jednak robić to z głową. Na rynku możemy znaleźć pomocne oferty, czego przykładem jest Wonga – może to właśnie ich oferta będzie dla nas najlepsza?

 

Polecane wpisy